wojowniczka i jej miecz

Wojowniczka i jej miecz – koan dla Renaty

Mieczem wojowniczki są zęby. Ostre siekacze spiłowane tak, by cięły jak brzytwy, przebijały jak igły.

Recz jasna to tylko metafora. Nikt nie mógłby żyć na co dzień z dwoma szpikulcami w ustach. Nikt o zdrowych zmysłach. Przeplaszam baldzo, któledy na Tfosec Wileński? – musiałaby seplenić taka wojowniczka by nie poranić sobie dziąseł.

Wojowniczka, jak każda wampirzyca, stosuje taktykę. Używa skomplikowanych metod walki, lecz przede wszystkim opanowała do perfekcji maskowanie. Jak mało kto potrafi się kamuflować, ukrywać, gubić tropy, zwodzić. Jej siostrą jest przecież syrena, co zwabia samotnych żeglarzy w czasie mgły a potem śpiewem i wreszcie pięknem swego ciała otumania, hipnotyzuje, uwodzi i…uśmierca.

Owszem wojownicza, wampirzyca, syrena są modliszkami. Stały się takie nie ze swojej winy. Najprawdopodobniej skrzywdził je kiedyś mężczyzna. Jakiś gnuśny potwór, męski wampir, który karmił się ich bólem i strachem.

Niestety niektóre wojowniczki, jak choćby Joanna d’Arc, giną na stosie wykorzystane i porzucone, rzecz jasna, również przez mężczyzn. Dlatego niedobrze być wojowniczką. Albo jesteś diablicą albo świętą, która ginie na stosie. Opowieści o Wonder Woman, Black Widow lub Larze Croft wyrażają tęsknotę za męską siłą w kobiecym ciele. Stają się jednak żałosną karykaturą męskości i żeńskości jednocześnie.

Kim być? – pytasz. Księgową. Żartowałem. Może zostań wiedźmą, która za godziwą opłatą świadczy usługi dla ludności: zaklina deszcz, leczy podagrę, zsyła wenę na kiepskich poetów, karze impotencją niewiernych mężów?

A może przeprowadź się na Haiti, na Jamajkę, na Martynikę albo na Barbados. Tam wiedźma o białej skórze może mieć szczególne powodzenie, choć stworzy miejscowym konkurencję. I znowu będą kłopoty. Czary będą ok, ale ta biel… więc może zamiast wojowniczką zostań kierowcą miejskiego autobusu, tancerką flamenco, inspicjentką w teatrze, blogerką modową…

No już ty sama wiesz najlepiej kim, lecz nie wojowniczką, do diabła, że się tak wyrażę, bo kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie, jak Anna Boleyn i jeszcze kilka pięknych dziewcząt.

_____________________________________________________

inne koany   

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.