Wszystkie kobiety don Hułana

„Podtekst Coachingowy -jak się patrzy – jest obecny (co mnie się baaaaardzo spodobało). Dodatkowo przemówił do mnie (nad wyraz) wątek wuja Piotra oraz jego siekiery itd. Wstrząsnął i przemówił, może w takiej kolejności i bynajmniej nie chodzi tu o jakieś kryminalno-krwawe sprawy.
Powieść inspirująca i interesująca – może wreszcie mnie (oraz innych) zmusi do zrobienia tego co cięgle odkładam w obawie, że nie potrafię itd. Niestety ja należę do tych osób, do których żaden poradnik nie trafi, choćby najcudowniej napisany, ale w powieści takiej jak Wszystkie …. jak coś umiejętnie przemycone, to jak najbardziej ;-)”
„Książkę zaczęłam czytać dość ślamazarnie, a skończyłam niczym maratończyk na ostatniej prostej – szczęśliwa, że to już koniec i oszołomiona ilością napotkanych wrażeń. Ani to krwawy kryminał, ani też klasyczna obyczajówka, a wciąga jak diabli i nie pozwala się oderwać. Co więcej, sieje w głowie mętlik, przez który nawet stworzenie recenzji zajęło mi dobry tydzień.
Co w niej jest takiego niezwykłego? Zwyczajność. Zwykła ludzka codzienność odarta ze złudzeń i niczym szpilka, kłująca w czytelniczą podświadomość. Pan Bennewicz stworzył historię, która może przytrafić się każdemu z nas, a do tego tak głęboko wniknął w stworzone postacie, że stają one przed nami nagusieńkie i pozbawione wszelkich pozorów.”
„Zatopiona w stronniczki „Wszystkich kobiet don Hułana” czułam się literacko zaspokojona i zaabsorbowana akcją. Myślę, że warto przeczytać tę książkę, to podróż po kontynentach historii don Hułana i Piotra, wspomnieniach z peerelowskiej szkoły (swoją drogą – ciekawe są fragmenty o nauczycielach i ostre obsmarowanie oświaty), po młodości, po burzliwych wyborach i po tym, co jest esencją – „Chodzi o to, że coś wiesz, coś ci się wydaje ważne, ale potem machasz na to ręką i znowu jesteś głupi jak przedtem.(…). Chodzi o to, żeby robić rzeczy NAPRAWDĘ ważne w każdym momencie swojego życia”
Tak, to ładna książka, jeśli mnie spytacie o zdanie, i ładne zakończenie, ale tego już Wam nie zdradzę J”
„Bennewicz bez znieczulenia pisze o nas, ludziach współczesnych: zaganianych, żyjących dla kultu pieniądza, ziejących wewnętrzną pustką. Gdy pisze o zjeździe klasowym, na którym po piętnastu latach spotykają się dawni koledzy z ławki, jest bezwzględny. Po co tak naprawdę spotykamy się po latach z ludźmi, z którymi na co dzień nie utrzymujemy żadnych kontaktów? Żeby pochwalić się menadżerskim stanowiskiem, najnowszym modelem samochodu, świetną figurą mimo upływającego czasu. Bo chociaż zaśmiewamy się nad starymi czasami, gdzieś w nas siedzi wielka próżność. Trochę przypomina mi to fenomen Facebooka, gdzie niektórzy zakładają konto tylko po to, żeby umieszczać najnowsze zdjęcia z wakacji w Egipcie czy informować wszem i wobec, że właśnie znajdują się na JFK Airport czy gdzieś tam… Zieje pustką. No, ale wolnoć Tomku w swoim domku.”
Don Hułan zaginął. Zrozpaczona matka prosi o pomoc dawnego licealnego kolegę syna – Piotra Glucka, Prywatne śledztwo pociąga za sobą trudny powrót w rodzinne strony. Odżywają dawno zapomniane relacje i demony przeszłości… Całe życie Piotra zostaje przewrócone do góry nogami, poszukiwania kolegi stają się zaś pretekstem do poszukiwania… siebie samego. Piotr odkryje, że nic nie dzieje się przypadkowo. Niezwykła powieść z wątkami psychologicznymi, której autor mówi wprost: dla osób lubiących się za kimś chować toksyczni ludzie są jak wódka dla alkoholika. W historię don Hułana uwikłane są zarówno kobiety, które – pozornie słabe i chore – zapędzają mężczyzn w ślepe uliczki, jak i mężczyźni poszukujący swojej tożsamości.

Wszystkie kobiety don Hułana
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.