Wysoko

lot
lot

Nie ważne czy masz lęk wysokości, klaustrofobię lub inne lęki, na przykład przed lataniem. Musisz, po prostu powinieneś od czasu do czasu na sprawy popatrzyć z wysoka. Oczywiście można sobie wyobrażać dystans, wykonywać ćwiczenia, robić notatki, chodzić do psychologa. Jednak dopiero gdy z wysoka dostrzeżesz jak maleją domy, ulice, samochody, kominy, fabryki, rzeki – dostrzeżesz również jak zmaleli ludzie, a nawet zniknęli. Wówczas  przekonasz się, że rzeczy, sprawy, zadania w istocie również mają tendencję do znikania. Wczorajszy kłopot, przedwczorajsza trudności, tęsknota sprzed godziny, marzenie, gadżet, nadpłacony rachunek, zapomniany list – wszystko znika. Tak jak twoje obawy, nadzieje, lęki sprzed roku, pięciu lat, dziesięciu – zniknęły, straciły na znaczeniu, zbledły albo się spełniły, zawiodły, zwiodły, oszukały, wybaczyły, wzmocniły – tak wysokość, odległość, dystans wszystko zmieniają.

Wtedy dostrzeżesz być może, że na co dzień, jak w samolocie liczy się tylko tu i teraz. Parametry, nawigacja, właściwe decyzje, koncentracja i pewność siebie, elastyczność i procedury. Musisz mieć wszystko to naraz. Samolot to nie rower, nie możesz z niego zsiąść i chwilkę odsapnąć, nie możesz powiedzieć: e tam, znudziło mi się. Jesteś pilotem. Tu i teraz musisz być obecny jeśli trzymasz w ręce ster. Dystans? Lot? Ster? Pilot?

Wysoko
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

8 komentarzy

  1. @ania gratulacje z okazjo zdania egzaminu :) Mój kurs niemieckiego nadal czeka na zakończenie i egzamin, firma organizator milczy jak kamień, zaginęli w akcji. No nic trzeba będzie zgłosić komuś w Unii może się za to wezmą .

  2. Magda Turek-
    jasne ,ze zycie nie jest bezpieczne i wiele przyjemnych rzeczy obarczonych jest ryzykiem-jazda autem ,narty,jka kazdy inny sport, podrozowanie ,a nawet jedzenie czy codzienne poruszanie sie ;))))))))))))))
    “najgorsza” rzecza jaka moze sie w zwiazku z zyciem zdarzyc to smierc-ale i ta widziana z perspektywy reinakrnacji, przestaje przerazac…

  3. Aniula,kwestia motywacji i celowosci ;)))))

    w tym tygodniu odbieram certyfikat z jezyka niemieckiego.
    egzamin zdalam;)))))))))))
    nie tylko satysfakcja -to element mojego planu, potrzebny dokument do nastepnych dzialan.

  4. niektore leki nie znikaja tak szybko,jeli maja glebsze podloze,np niskie poczucie wartosci….wracaja uparcie przy byle okazji,nie znikaja na zawsze-sa jak wysypka na tle alergii…zeby zlikwidowac uporczywie nawracajace swedzenie…trzeba siegnac do jego przyzczyny.

    dla mnie lot samolotem to pzyjemnosc- podrozy, oderwania od ziemi, widokow z gory, pewnego slonca ponad chmurami, szybkosci przemieszczania sie, ladowania, nowych miejsc zaczynajacych sie tuz za szyba….odswietnosc zwiazana z urlopem i wypoczynkiem,bo nie latam w sparawach zawodowych i sluzbowych- moze wowczas nadalabym temu inne znaczenie,utyskiwalabym na konieczny do oczekiwania czas,kolejki,zagubione statystycznie czesciej bagaze, klopoty z komunikacja i td,itd…..a tak juz na lotnisku,ciagnac walize, czuje mily dreszczyk emocji.

    Widok z gory przekladam na zycie inaczej….wszak do miejsca wylotu trzeba wrocic i pozostawione domki ,uliczki,smietniki- nawet jesli zniknely na chwile-dalej tam sa i czekaja na uporzadkowanie ,odwiedziny,codzienne troski.

    Natomiast patzrac z gory mozna zobaczyc je we wlsaciwej perspektywie-nie tylko wielkosci ,ale i czasu….jakie tak naparawde maja znaczenie,dokad prowadza drogi,co jest dalej i jak daleko jeszcze….przeszkody tez wydaja sie mniejsze i do ominiecia…

    po powrocie do naziemnej perspektywy pozostawione sparwy …czasem maja juz inne znaczenie,nie wydaja sie tak przerazajace czy wazne ,gdy wiadomo,ze sa jedynie malym ,czasem nieistotnym klockiem w ukladance…..niezdany egzamin? utrata pracy? 7 czy 8 operacja? zly humor szefa czy nieoczekiwane wydatki?
    maja znaczenie dzis, teraz i tu. moze nie wszystkim emocjom warto ulegac na dluzej.

  5. Kurs angielskiego ruszył, jest nowa lektorka bardzo fajna. mam nadzieję , że do czerwca wytrzyma i nie zwieje. Atmosfera organizacyjna jest katastrofalna. Ja się tak zastanawiam, co w Polakach takiego jest, że mimo całego bajzlu, hipokryzji, zakompleksionych megalomanów, pustaków intelektualnych na stanowiskach przebijają się jednak perełki. Jaką oni muszą mieć silę. Przykre jednak, że wielu dobrych ginie w odmętach niemożności. Sportowcy mają trochę większą przebitkę, chociaż my widzimy tych już wytrenowanych zdobywających medale i wszystkim się wydaje , że osiągnęli te sukcesy bo państwo w nich zainwestowało. jedna wielka bzdura. Lubię się przyglądać z perspektywy swojemu życiu. To jak patrzenie z góry, zasadniczo niewiele można z tej góry zmienić. jedynie chyba zauważyć więcej piękniejszych miejsc :)

  6. Fajne. Zwłaszcza dla mnie, z moim panicznym lękiem przed lataniem. Ale nikt mnie już nie przekona, że latanie jest bezpieczne. Nie mówiąc już o życiu ;-)

  7. Cześć,
    jestem tu nowy :). Może nie powinienem oceniać, bo ocena zamyka, ale co tam Blog jest super. Właśnie jestem po lekturach Pana Maćka i jednym audiobooku, wow ! Fajnie, że jest coraz więcej świadomych ludzi.

  8. Jakieś okienko mi się otworzyło :) Teraz muszę pilnować, żeby przeciąg mi go nie zamknął :)

Komentarze są wyłączone.