Zamiast życzeń – esksperymenty z czasem

IMG_3953
sekunda, minuta, czas

Zamiast życzeń świątecznych mam prezent- eksperyment. Po świątecznym obiedzie lub przed świąteczną kolacją proponuję nieco eksperymentów z czasem. Być może lepiej pozwolą ci zrozumieć iluzję czasu i doświadczyć, że nie co innego, nie kto inny, nawet nie zegar atomowy w CERN lub w NASA jest czasem, ale tylko ty.

  1. Eksperyment pierwszy. Ustaw sekundnik w swoim topowym smartfonie, komputerze lub zegarku. Zamknij oczy i otwórz je, gdy uznasz, ze minęła minuta. Nie licz tylko czekaj aż upłynie minuta. Otwórz oczy, gdy twoim zdaniem minie minuta. Zatrzymaj stoper. Czy twoja minuta trawa 47 sekund? A może aż 72? A może nawet 112? Czy twój czas biegnie szybciej czy wolniej w stosunku do stopera. Jeśli powtórzysz ten eksperyment, wierz mi, będziesz się coraz bardziej zbliżać do minuty wymierzonej przez stoper.
  2. Oderwij swoją rodzinę i przyjaciół od kotletów i Kevina samego w domu. Wykonajcie eksperyment zbiorowo. Uprzedź, że potrwa tylko minutę a może odmienić życie przynajmniej niektórych. Niech każdy wyciągnie swój topowy smartfon lub zegarek i włączy opcję z sekundnikiem. Na hasło start niech wszyscy nacisną stoper i zamkną oczy. Nie wolna nic mówić. Kto uzna, że minęła minuta otwiera oczy i zatrzymuje stoper. Milczy i czeka na pozostałych. Zabawa trwa do chwili, gdy ostania osoba otworzy oczy a potem jeszcze długo, długo aż do nocy, kiedy to rozgorzeje dyskusja o subiektywności czasu. Jedni bowiem otworzyli oczy już po 30 sekundach innym minuta zajęła aż dwie minuty.
  3. Wreszcie jako trzeci eksperyment możesz ustawić na środku stołu dzbanek z herbatą. Uwaga, to ćwiczenie dla ambitnych. Praktycznie nie ma struktury lecz jego siła polega na wnioskach, które mogą się pojawić w trakcie i po wykonaniu ćwiczenia. Zamiast dzbanka może być to litrowy słoik, zachowaj jednak należną ostrożność z wrzątkiem. Naczynie koniecznie musi być przezroczyste a herbata liściasta – najlepiej zielona. Duże liście. Zalej herbatę wrzątkiem i ostrożnie postaw na środku stołu. Nie mieszaj. Nie wstrząsaj. Włącz stoper. W wersji rodzinnej każdy włącza swój. Wpatruj się w dzbanek i liście tak długo dopóki nie zaczną samoistnie opadać na dno. W chwili, gdy pojawi się wyraźne zniecierpliwienie, gdy odniesiesz wrażenie, że liście uwzięły się i nigdy nie opadną – wyłącz stoper. Jeśli dotrwasz do końca ćwiczenia również wtedy wyłącz stoper, będzie to moment, gdy cały kożuch liściasty niemal w jednej chwili opadnie.
    1. Sprawdź czy potrafiłeś nie myśleć tylko być?
    2. Być może przegapiłeś opadanie pierwszych liści na dno?
    3. Być może już po kilku sekundach pojawiło się zniechęcenie?
    4. Może jednak odkryłeś ciszę medytacji i z fascynacją przyglądałeś się jak rzeczy się przejawiają?
    5. Być może zdarzyło się coś jeszcze?
    6. Jeśli jakiś wujek lub szwagier w ten szczególnie irytujący sposób spyta: I co z tego? Lub co gorsza skomentuje: Co za głupota gapić się na dzbanek! Odpowiedz ze spokojem: Oto umysł medytującego. Pozwala myślom, ocenom, słowom, całemu hałasowi opaść na dno i wtedy staje się czysty i klarowny. Wtedy dopiero jest. Po za czasem. Uobecnia się. Jaką wolisz pić herbatę – klarowną, jasną i czystą, czy zamuloną liśćmi i pianą?

Wierz mi, wujek lub szwagier nic nie odpowiedzą. Może dokonali życiowego odkrycia, może po prostu zamilkną a może nawet zapłaczą lub rozradują się po twoich słowach?

Serdeczności, dobrej zabawy i wielu odkryć. Radosnych świąt!

Zamiast życzeń – esksperymenty z czasem
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. Bliskość w rodzinie to pojęcie względne, dla niektórych, aby zachować równowagę i przyjazne stosunki, odległość powinna wynosić co najmniej 400 km :)

  2. A ja po raz kolejny odkryłam, że moja rodzina jest kompletnie walnięta ;-)
    Ciekawe, że w Święta to widać tak wyraźnie, wyraźniej niż na co dzień.

  3. Dopadła mnie grypa, przespałam całą Wigilię, Wszechświat zadbał bym sobie pomedytowała ;) W ogóle Wszechświat robi mi dziwne numery ….

Komentarze są wyłączone.