Złośliwy prześmiewca

złośliwy prześmiewca
złośliwy prześmiewca

W necie publicyści i dziennikarze, ekonomiści i eksperci prześcigają się w analizach tego co się stało przy okazji majowych wyborów i co się stanie jeszcze. Jacek Żakowski doszedł do wniosku, że nie sondaże i cyfry, ale kultura jest wskaźnikiem zmian, które nadeszły i będą nadchodzić w najbliższym czasie. Dokładnie rok temu napisałem kilka postów pt. Znaki, dotyczących trickstera. Kim jest trickster?

Jest symbolem, archetypem zmiany, najczęściej uosabiany jest w kulturze i religii jako bóg prześmiewca, złośliwy demon, błazen i zarazem groźny egzekutor sprawiedliwości. Jest złośliwym prześmiewcą. Pojawienie się trickstera poprzedzają znaki zwiastujące chaos. Trickster bowiem to bóg, który jednocześnie mówi prawdę i kłamie, poddaje próbie ludzką uczciwości oraz sprawiedliwość i oczywiście wiedzie na pokuszenie. Jego narzędziami jest zarówno błazenada jak i fałsz, zaproszenie do wolności i uzależnienie, obmowa i prawda, powietrze i narkotyk. Słowem – miesza ludziom w głowach, wprowadza zamęt. Tylko nieliczni obronią się przed jego manipulacjami. Trickster bowiem jest atrakcyjny, mówi rzeczy, które chcemy usłyszeć, schlebia i obiecuje, podaje cukier w najróżniejszych postaciach oszukując, że to miód, lecz jego podstawowym celem jest zmiana. Niestety zmiana kosztowna, wywrócenie porządku rzeczy do góry nogami. Ów prowokator otacza się odpowiednimi ludźmi, to nie tylko zawodowi kłamcy, to również głupcy, ludzie, którym brak wiedzy, rozsądku, zdolności przewidywania, kompetencji, którzy jednak dopatrują się w tricksterze i jego władzy szansy na szybką karierę i łatwy zysk. Do świty trickstera dołączają też ludzie najgorsi, o doprawdy złych zamiarach wobec swoich bliźnich, nie wahający się użyć przemocy.

Najwyraźniej nastała era trickstera. Politykiem zostaje rockman oldboy, coachem enelper manipulant, lekarzem nałogowy palacz, duchownym mafiozo, szuler prawnikiem. Jestem trochę przerażony. Należę do pokolenia, które pamięta Polskę totalnie biedną i obdartą, paszporty i wyjazdy tylko dla uprzywilejowanych, sklepy resortowe tylko za firankami, totalny brak podstawowych produktów do życia, kolejki po masło i cukier oraz wszechobecną państwową przemoc. Moi rodzice zostali zniszczeni psychicznie przez wojnę. Dla młodych ludzi w tamtej epoce droga do samodzielności prowadziła, złudnie, przez edukację a faktycznie przez uzależnienie od aparatu państwa. Jeśli chciało się mieć jako taką pracę, samochód, mieszkanie, meble – trzeba było należeć do jakiejś części aparatu władzy i być totalnie posłusznym.

Zdaję sobie sprawę, że młodych ludzi to nic nie obchodzi, niektórzy nie odróżniają Tadeusza Kościuszki od Bronisława Komorowskiego i Lecha Wałęsy od Władysława Łokietka. Bo i skąd? Historia jest nudna a tym bardziej książki. A nie dobrze! Gdyż historia to nasza wielka nauczycielka. Historia jest żywiołem trickstera, który udowadnia, że ilekroć człowiek uznaje coś za niemożliwe, w następnym tygodniu, miesiącu lub roku – owo nieprawdopodobieństwo staje się rzeczywistością. Spadają głowy królów z szafotu, to może nawet wrogów tyranii na chwilę ucieszyć, dopóki nie pojawiają się rzeczy straszniejsze, w dodatku dotyczące życia zwykłych ludzi – jak terror, przemoc, głód i wojna. Gdyż po nawet najbardziej skorumpowanej władzy w ślad za tricksterem przychodzi władza gorsza, znacznie, znacznie gorsza, która w końcu wprowadza terror na masową skalę. Przesadzam? Przeczytaj co dzieje się w wyzwolonych przez tak zwaną demokratyczną koalicję: Iraku, Afganistanie, Libii, co dzieje się w Syrii, Pakistanie, Egipcie? Co na Ukrainie? Co zdarzyło się nie tak dawno w Paryżu?

Zawsze szczyciłem się, że polska rewolucja z roku 1989 odbyła się bez tego rodzaju tragedii. Sądziłem, że wywalczona pokojowa zmiana sytemu da Polsce wiele lat harmonijnego rozwoju, stopniowego doganiania europejskiej czołówki. Przedwcześnie?

Złośliwy prześmiewca
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

6 komentarzy

  1. :)

  2. Ja a propos komuny. Mam 44 lata, jestem blokersem z warszawskiego Żoliborza. Kocham moje miasto. W tzw. komuniźmie matka pracowała w jakimś biurze, ojczym miał warsztat samochodowy. Nikt do partii nie należał, nałogów nie miał, kasy było full, domek na Mazurach, przerobiona rękami ojczyma motorówka z silnikiem od dużego fiata, narty wodne i zimowe, łowienie ryb i jazdy konne całymi dniami po puszczy Piskiej za sprzątnięcie mierzwy spod tychże koni. W sklepach oczywiście nic nie było, ale poza sklepami – można było kupić wszystko. Pamiętam także całą szafkę tegoż kartkowego cukru – ze 30kg stało nikomu nie potrzebne. Hmmm …. I mnóstwo moich znajomych ma podobne wspomnienia do moich.
    Więc bywało różnie.
    Droga do samodzielności i pieniędzy niekoniecznie prowadziła przez ześwinienie się. Można było także zarobić pracując i mając “dryg” do interesów. Ten “dryg” to zespół określonych cech, który działa w każdych warunkach: optymizm, pracowitość, otwartość w kontaktach z innymi, uprzejmość, dobrze pojęta oszczędność, a przede wszystkim – CHCENIE, MARZENIA. Chcę popływać motorówką, no to sobie ją sam zrobię, skoro jej nie można kupić. itd.

  3. Trudno powiedzieć co i jak będzie? Z dużym prawdopodobieństwem czeka nas okres prawicowo-konserwatywny, odgórnie narzucanych wartości, w którym dużo do powiedzenia ma kler.
    Gdzie by nie spojrzeć kompleks Boga: rakiety, super technologie, militaria. Kształty falliczne i deptanie po miękkich uczuciach typu miłość czy łagodność. Niestety często żarliwość katolicka dużo ma w sobie nienawiści, więc pewnie zbliża się do nas czas zupełnie nie wysycony wzajemną życzliwością i szacunkiem do bliźniego choć pod egidą miłosiernego boga. Póki się żyje, póty się ma nadzieję że się pożyje;)). W końcu mimo że politycy mają przemożny wpływ na kraj; na pogodę, nasze wybory czytelnicze, na piękno przyrody już nie.

  4. Mam trickstera w pracy… wydaje się niegroźny… ale wiemy jak jest. Co do historii wcale nie jest nudna, nudni są nauczyciele. Ja miałam szczęście trafić na pasjonatów. Historia poszerza perspektywę, więc politycy kombinują jak tu się jej pozbyć. Odwieczny taniec między panem, chłopem i plebanem :)

  5. Bez obaw. Wkrotce przyroda nas zalatwi :). Artykuł cudowny.

  6. Dzisiejszy aparat państwa zastąpiły korporacje i tam trzeba być posłusznym jeżeli chcesz mieć jaką taką pracę, samochód, mieszkanie, meble. Nie masz wyboru. Możesz być tylko jednym owocem. Cytryną.

    Ja się również jestem przerażony. Osoby o większej wrażliwości w stadzie wilków marne szanse na przetrwanie mają.

Komentarze są wyłączone.