Znaki. Dzieci

dzieci
dzieci

Trickster jako Bóg przemiany zwiastuje wszystko to, co zmiana za sobą niesie – zawieszenie norm, bunt, niepokoje społeczne, zmianę paradygmatu politycznego, naukowego, ekonomicznego, religijnego. Silnie zakorzenione są w kulturze a zwłaszcza w religiach wszelkie zwiastuny nadejścia trickstera. W religii chrześcijańskiej utożsamiany jest oczywiście z diabłem lecz w jego ironicznej postaci. Nie wszystkie informacje, a są ich miliardy generowanych dziennie przez rozliczne media, należą do systemu trickstera. Warto też zwrócić uwagę, które z nich to nic innego jak pogoń mediów za sensacją, które zaś to owe zapiski na 11 lub 14 stronie gazety, jak w filmie Teoria spisku, z pozoru nic nie znaczące fakty, które odsłaniają jakieś drugie dno, które zaś z nich to zwiastuny burzy, wydarzenia o silnej mocy psychologicznej i społecznej – poprzedzające zmianę.

Zajmijmy się na początek acting-outami, niespodziewanymi wydarzeniami, które elektryzują opinię publiczną choć często nie potrafimy ich znaczenia zinterpretować a już zwłaszcza w kontekście nieświadomości zbiorowej, czyli informacji od nas dla nas, z pola relacji jako przekaz do wszystkich i każdego z osobna. Oprócz tak zwanych eksperckich wypowiedzi, zazwyczaj ostrożnych lub bełkotliwych, oprócz wymądrzających się dziennikarzy, którzy zawsze wiedzą lepiej od najrzetelniejszych nawet ekspertów, w istocie pozostajemy bez refleksji. Często nie ma mamy sposobów ani umiejętności żeby poradzić sobie z frustracją, lub lękiem, zwłaszcza gdy dzieją się rzeczy zaskakujące i dramatyczne. Wówczas najchętniej skupiamy się na czymś codziennym, co pozwala się odciąć i pogrążyć w cudzie niepamięci. Jednak mowa trickstera to nic innego jak symptomy, których nie należy lekceważyć tak jak nie lekceważymy dziwnych stuków w nadwoziu lub biegunki u małego dziecka.

Jak psycholog integralny, procesowy, transpersonalny, coach dokonywałby morfologii tricksterowych zdarzeń? Spojrzał by na znaczenie symptomów, na ich uniwersalną treść, nie na palec, który wskazuje ale na miejsce wskazane palcem. Następnie zwróciłby uwagę na drobne szczegóły. Wielokrotnie pisałem o marginalizacji i uwadze. Ów badacz byłby zatem uważny nawet na najmniejsze objawy. Nie w słowach jest odpowiedź ale w ich kontekście. Szczegóły i całość. Całokształt i detale – obie te perspektywy pozwoliłby widzieć i rozumieć więcej.

Pierwszą grupę sygnałów tricksterowych stanowią, od jakiegoś czasu niemal cykliczne pojawiające się, przeróżne, niepokojące, straszne wydarzenia związane z dziećmi. Tłem tych wypadków są zawsze zaniedbania dorosłych, a niekiedy zbrodnie i nadużycia. Co gorsza sytuacje te dotyczą osób obdarzanych w naszej kulturze szczególnym zaufaniem jak matka, ojciec, ksiądz, biskup, zakonnica, nauczyciel, rodzice zastępczy. Ten sygnał jest aż boleśnie oczywisty. Dzieci nie są bezpieczne, nie dbamy o ich przyszłość. Ludzie powołani do zapewniania im bezpieczeństwa nie tylko zawodzą lecz stają się ich oprawcami lub w najłagodniejszym przypadku nieodpowiedzialnymi idiotami, jak podpita matka na oczach, której topi się syn. Sygnał dotyczy braku zaufania w podstawowej grupie jaką jest rodzina. Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie. Pisałem już o kryzysie rodziny, o kryzysie wychowania, o poczłorkowych rodzinach, w których nic nie jest proste. Jeśli różne narodowe inwestycje mogą poczekać, to edukacja, praca nad postawami wobec dzieci – nie. To co, choćby w krajach skandynawskich wydaje się normą, od rzeczy kardynalnych – jak na przykład zakaz przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci, do wydawałoby się mniej ważnych – jak przykucanie w czasie rozmowy z dzieckiem żeby nawiązać z nim odpowiedni kontakt, u nas jest ciągle odległą krainą. Znak pierwszy – zajmijcie się u licha dziećmi, gdyż inaczej je stracicie – mówi trickster!

Znaki. Dzieci
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

1 komentarz

  1. Jeżeli kwestia dzieci no to jedno mi się nasuwa, wysyłania 6 lotków na siłę do szkoły. Podszepty Trickstera opanowały głowy ministerialne. Najciekawsze,  że tu nie chodzi w ogóle o dzieci a umiejętne wypompowanie pieniędzy dla znajomków na idiotyczne reklamy promujące pomusł ( miliony na to poszły jak na narodowy kibel), na koszmarnej jakości “darmową ” książkę dla pierwszoklasistów ( tylu tam speców przy niej pracowało, że teraz karnie powinni dożywotnio codzienne tą książkę czytać a ich dzieci co najmniej do piątego pokolenia) a w konsekwencji i dla reszty dzieciaków. Trickster dobrze namieszał , milion podpisów zebranych przez Państwa Elbanowskich w sprawie referendum przeciwko całej akcji Men poszło do kosza. Ale Trickster spotkał twardego przeciwnika, Stowarzyszenie praw Rodziców znów zbiera podpisy pod ustawą ” Rodzice mają wybór” . Nie każde dziecko ma takich wujciów jak Karolcia, którzy są w stanie zapewnić jej odpowiednią edukację. W zwykłych szkołach też są wspaniali nauczyciele , trzeba im jednak stworzyć możliwości a nie na siłę narzucać idiotyczne rozwiązania. Czegóż się jednak można spodziewać po minister , która jak chorągiewka przewiewa między różnymi partiami. Grunt żeby hajc był szepcze Trickster…..

Komentarze są wyłączone.